Pierwsze sygnały o stanie pszenicy ozimej

Trudno jeszcze w pełni ocenić rozmiar szkód wyrządzonych przez ostatnie mrozy w oziminach. Dochodzi do nas jednak coraz więcej sygnałów, że większość testów wykonanych z pszenicy ozimej daje pozytywne wyniki. Kolejnym krokiem będzie ocena obsady roślin. Wiarygodnie będziemy mogli to dopiero zrobić jak ruszy na dobre wegetacja.

Nie ma co się łudzić, że tak wysokie mrozy zwłaszcza tam gdzie nie było pokrywy śnieżnej były obojętne dla pszenicy ozimej. Wielokrotnie zaznaczaliśmy, że jej stan nie był najlepszy (ze względu na specyficzną i wyjątkowo mokrą jesień). Rośliny często były płytko ukorzenione, wykazywały objawy wielu niedoborów (w tym także niedobory tlenu), były porażone chorobami, słabo lub w ogóle nierozkrzewione. Często siane były w ciężkich warunkach, a to nie pozwoliło np. utrzymać zaplanowanej głębokości siewu. Błędów i niedociągnięć było wiele.

Tymczasem wyniki testów mówią jednoznacznie, że jednak większość roślin pszenicy ozimej przeżyła zimę (sygnały z Dolnego Śląska,  Mazowsza, Wielkopolski czy Kujaw). Dotyczy to głównie dobrze rozkrzewionych plantacji i tych odmian z wyższą notą mrozoodporności.

Najgorzej wyglądają plantacje, które zimowały w newralgicznej fazie 3.liścia. I tu teoria się potwierdza. Mniej więcej w tej fazie bowiem zapasy z ziarniaka zostają wyczerpane, a rośliny przechodzą na odżywianie korzeniowe. Słaby jeszcze korzeń nie jest w stanie wystarczająco zaopatrzyć roślinę w składniki pokarmowe. Takie rośliny mocno narażone są także na wysmalanie. Z doniesień od rolników czy terenowych doradców firm z branży rolnej wynika, że największy udział roślin martwych pochodzi właśnie z takich plantacji.

Testy – testami, ale ważniejsza okaże się obsada jaka zachowała się po zimie na całej plantacji. Niestety w wielu miejscach będzie ona mocno zaburzona. Przede wszystkim mokra jesień zostawiła na polach wiele wymoklisk, które głównie ulokowane są w obniżeniach terenu czy na nawrociach. Słabiej wyglądają także rośliny na wzniesieniach (skutki wysmalania roślin podczas mrozów).

Ogólny stan ozimin nie zawsze jest zadowalający. Poza skutkami ciężkiej jesieni, mrozy też odbiły swoje piętno na roślinach. Przemrożone są głównie liście, które są wysmolone. Nie wiemy także jeszcze jaki jest stan korzeni.

Plantacje będzie można ocenić dobrze dopiero po tym jak na dobre ruszy wegetacja. Wówczas na pole warto wybrać się z ramką (1 dm2 lub 1 m2). Pomoże ona ustalić średnią obsadę na polu. Lustrując w tym czasie pole należy przyjrzeć się dobrze roślinom (stan systemu korzeniowego, pędów, tempo regeneracji). Należy pamiętać, że uszkodzenia pozimowe i nadmiar wilgoci to idealne warunki do rozwoju chorób podstawy źdźbła. Ochrona przeciw tym chorobom nabierze  w tym sezonie szczególnego znaczenia.

O autorze: Redakcja