Jak pandemia wpłynęła na rynek zbóż?

Izba Zbożowo-Paszowa we współpracy z innymi organizacji branżowymi sektora rolno-spożywczego przygotowała opracowanie na temat aktualnej sytuacji oraz prognoz dla wybranych branż sektora rolno-spożywczego z uwzględnieniem wpływu pandemii COVID-19 oraz rekomendacje zmian określonych regulacji prawnych wpływających na funkcjonowanie rynków rolny. Jak wypada w nim rynek zbóż?

Odnosząc się do aktualnych wysokich cen zbóż należy wskazać, że ich wysokie notowania w głównej mierze wynikają z globalnych relacji podażowo-popytowych oraz działań regulacyjnych wprowadzanych przez głównych eksporterów, jak np. dodatkowe cła oraz ograniczenia eksportowe wprowadzone przez Federację Rosyjską oraz Ukrainę. W dużo mniejszym stopniu ceny te są wynikiem implikacji spowodowanych COVID-19. Również nie należy upatrywać skokowego zainteresowania funduszy kapitałowych inwestowaniem na rynkach rolnych, gdyż takie działania mają miejsce od lat i zapewne będą one miały miejsce w przyszłości – podaje Izba w zestawieniu.

Dodatkowo przypomina, że sytuacja na rynku zbóż jest bardzo dynamiczna.

– Na poziomie kraju, tempo eksportu w ostatnich miesiącach jest wysokie i przewiduje się, że ta dynamika utrzyma się przynajmniej do końca I kwartału 2021 r. Podmioty handlowe cały czas kupują ziarno na eksport drogą morską z dostawą w lutym-kwietniu 2021 r. Zakupy pszenicy z reguły realizowane są obecnie z dostawą na marzec-kwiecień 2021 r. Polska pszenica jest wciąż konkurencyjna na bazie FOB w regionie, stąd też należy się liczyć ze wzmożonym eksportem tego zboża drogą morską w najbliższych tygodniach. Przedmiotem eksportu są także spore partie kukurydzy, pszenżyta i w mniejszym stopniu żyta. Z zachodnich regionów kraju odnotowywany jest znaczny eksport ziarna zbóż na rynek niemiecki na kołach, głównie pszenicy i kukurydzy. Polskie ziarno jest konkurencyjne cenowo w stosunku do cen zbóż na rynku niemieckim, stąd znaczny eksport zbóż za zachodnią granicę. W styczniu 2021 r., eksport pszenicy przez porty ponownie będzie duży i powinien przekroczyć 300 tys. ton – czytamy w opracowaniu Izby Zbożowo-Paszowej.

Specjaliści wskazują, że w 2020 roku zbiory zbóż w Polsce wyniosły około 33,3 mln ton, tj. o 15% więcej niż w 2019 roku. – Jest to sytuacja odosobniona w porównaniu ze zbiorami w innych państwach UE, które w większości odnotowały niższe lub dużo niższe zbiory w omawianym okresie. W przypadku gdy dynamika eksportu utrzyma się w kolejnych miesiącach na podobnym poziomie, to mimo wyższych zbiorów w 2020 roku i przy dość niskich zapasach z początku tego sezonu gospodarczego oraz relatywnie niskiego importu zbóż do Polski, sytuacja przed żniwami w 2021 roku może odznaczyć się pewnymi niedoborami podażowymi – oceniają analitycy Izby.

Jaki wpływ na rynek na pandemia? – W ocenie przedstawicieli branży, jej bezpośredni wpływ na rynek zbóż jest dość ograniczony. W początkowym okresie (marzec – kwiecień 2020 r.) sytuacja była bardzo nieprzewidywalna, gdyż ograniczenia i wymogi jakie zostały wprowadzone – miały dotychczas nienotowany w swoim rozmiarze zasięg globalny. Tak też i na rynku zbóż sytuacja była trudno do przewidzenia, a poszczególni jego uczestnicy prognozowali, że zamknięcie branży HoReCa wyraźnie przełoży się na mniejsze zapotrzebowanie na produkty zbożowe, co znajdzie odzwierciedlenie w niższych cenach i zwiększonej podaży. Niemniej jednak z perspektywy kilkumiesięcznego doświadczenia funkcjonowania rynku w dobie COVID-19 można stwierdzić, że ograniczenia te nie mają tak wysokich negatywnych konsekwencji, jak pierwotnie przewidywano, bynajmniej na razie – czytamy w opracowaniu IZP.

O autorze: Redakcja